Stojaki rowerowe są obecnie niezbędnym elementem małej architektury. Powodów jest wiele i mają one różne źródła, ale poruszmy chociaż jeden. W obecnych czasach ilość samochodów w mieście jest tak duża, że przejazd autem nawet przez kilka dzielnic jest makabrą, męczarnią i po prostu stratą czasu. Z tego też powodu wielu ludzi, dla których podróż rano do pracy autem nie jest konieczna aż tak, by nie móc z niej zrezygnować, wybierają rower.
Jest to zdecydowanie szybszy środek transportu przy poruszaniu się po mięsćie na niedalekie dystanse. Oczywiście występuje wiele utrudnień by codziennie jeździć rowerem do pracy, szkoły czy gdziekolwiek indziej. Utrudnienia te są spowodowane albo pogodą albo są nierozwiązane przez urzędy miast, które niestety nie ułatwiają życia rowerzystom, ponieważ ścieżki rowerowe powstają w straszliwie wolnym tępie. Mimo to z własnego doświadczenia wiem, że “jak chcieć, to móc” i dlatego nie martwiąc się o te przeszkody wsiadam na rower i jadę. Jednak powstaje kolejny problem, gdy dojadę już na miejsce. Problem wzasadzie prozaiczny, ale jednak istnieje i jeszcze nie został rozwiązany nawet w największych i najbardziej rozwiniętych miastach Polski. Chodzi mianowicie o stojaki rowerowe, który jest bardzo mało na ulicach. Z tego powodu my, rowerzyści, jesteśmy zmuszeni przypinać swoje rowery do słupków, słupów, ogrodzeń i innych elementów małej architektury. Oczywiście nie podoba się to urządom miast, bo “zagracamy” tylko chodniki, place i skwery. Ale proszę mi powiedzieć, co mamy zrobić? Pewnie najlepiej byłoby, gdybyśmy nie jeździli rowerami. Zniknął by wtedy kłopot braku ścieżek rowerowych.